2008

Krzywa rośnie. Pierwszy rejs w roku 2008 to rejs na przełomie lutego i marca po  Wyspach Kanaryjskich. Popłynęły dwa jachty po dowództwem Mariusza Chmielewskiego i Andrzeja Sasiaka, onegdaj członka a dzisiaj sympatyka naszego klubu. Około 20 osób mogło podziwiać czar Atlantyku i delektowac się wspaniałymi widokami Kanarów. Zdjęcia z rejsu są w galerii.

Po rejsie, na koniec karnawału, zorganizowalismy imprezę pod nazwą "Ostatki żeglarskie" Wzięło w niej udział okolo 30 członków i sympatyków klubu. Bardzo miło sie odprawiało i wszystkim się podobało. Trzeba powtórzyć.

Długi weekend majowy zaczęliśmy jeszcze efektowniej. Wystartował, od dawna planowany, "Rejs barką po kanałach Francji". Było bardzo duże zainteresowanie lecz popłynęła tylko jedna barka ale za to największa "Penichette 1500R" pod dowództwem Mirka Gałki z 9 osobami na pokładzie. Zwiedziliśy miasteczka i zamki na szlaku z Joigny do Corbigny/Corbigny- nazwa naszej barki oraz miasteczko na szlaku/ Po rejsie udało się jeszcze zwiedzić Paryż. W galerii są oczywiście zdjęcia z tej wyprawy.

W tym samym czasie, druga załoga z Muchą i Pytonem na czele, leciała do ciepłych krajów tzn. na Martynikę  aby popłynąć w pierwszy, klubowy rejs po Wyspach Karaibskich. Było to bardzo odważne przedsięwzięcie, które udało się zorganizować przy wspólpracy prowadzących, Borysa i Zbycha Rzepy. Na rejs pojechało 13 członków i sympatyków klubu. Jak to wyglądało można podejrzeć w galerii ale zdjęcia nie są w stanie oddać w 100% atmosfery, piękna i prawdziwego czaru Karaibów. Na pewno będziemy starali sie to powtórzyć. Na jednej z wysp koledzy poznali prawdziwego rastamana, Johna Cornwalla, oryginalnego autochtona z dredami do samej ziemi. Jego czar, bezinteresowna chęć pomocy i wyjątkowe podejście do naszych żeglarzy na tyle ich  urzekło, że człowiek ten na wniosek uczestników rejsu, został "Honorowym Członkiem" naszego Klubu. W knajpce u Johna zostały  wspomnienia i nasza polska banderka.

Na przełomie maja i czerwca zorganizowalismy integracyjny rejs na Warszawskiej Nike po Zatoce Gdańskiej dla 10 osób w tym dla 6 niepełnosprawnych z Ośrodka Pomocy Społecznej w Czubinie koło Błonia. 

W czerwcu Zbychu Rzepa, już po raz drugi, żeglował wraz z rodziną i znajomymi po ciepłych wodach Chorwacji. Chyba to polubił.

W lipcu, Andrzej, najmłodszy z klanu Walczaków,  pożeglował z młodzieżą jachtem Warszawska Nike przez Bałtyk do Zatoki Fińskiej odwiedzając tamtejsze porty. W Rydze wymienił się z Adasiem Trojanowskim, który ze swoją załogą wrócił tym jachtem do Gdyni. Tym czasem młody Walczak wsiadł na własny jacht "Daisy" i pożeglował z Ostródy na Bałtyk. Odwiedził wraz z kolegami kilka polskich portów i Bornholm, gdzie mocno wytrzepała go "11" w skali Beauforta. Udało mu się szczęśliwie powrócić. Nie miał tego szczęścia Walczak senior, który w październiku żeglował Warszawską Nike. Pewnej upiornej nocy, pod Gotlandią jacht wszedł na skały i mocno się uszkodził. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Po dwóch tygodniach, i wstępnej naprawie udało się powrócić do Gdyni. Nie ma tego złego co...  Jest sansa, że teraz jacht zostanie gruntownie wyremontowany i w przyszłym roku będzie dzielnie służył w kolejnych rejsach.

Z końcem wiosny Zarząd Klubu powołał Roberta Woldańskiego na opiekuna naszej D-zety. Na początku czerwca łodź została zwodowana, wykonano niezbędne naprawy i wzmocnienia i jacht pływał przez całe lato z załogami klubowymi i z młodzieżą na obozach. Udało się również szybko naprawić złamany grotmaszt na jednym z obozów Echa. W czasie sezonu łodź zarobiła na nowe wiosła, bosak i opłaty portowe /kotwicę i prowadnicę szotów bezanmasztu, podarował prezes klubu Mirek Gałka/  Wspólnym wysiłkiem Janusza i Roberta, dobrze zabezpieczona przed zimą, czeka teraz na brzegu na następny sezon.

W sierpniu Robert Woldański wraz ze swoją załogą i przy wydatnej pomocy Prezesa Oddziału, Janusza Walczaka, wzięli udział w Miedzynarodowych Regatach D-Z na naszej klubowej łódce. Impreza została skrócona z powodu fatalnych warunków pogodowych. Naszym udało zająć sie 11 miejsce na 40 startujących załóg. Brawo!/Zdjęcia w galerii/

Także w sierpniu ruszyła wreszcie nasza nowa strona internetowa. Rodziła się w bólach ale wreszcie powstała i jest w tej chwili prowadzona na bieżąco. Stara strona padła w listopadzie zeszłego roku w niewyjaśnionych okolicznościach.  Niestety straciliśmy wtedy wiele danych i zdjęć z dawnych rejsów i  obozów. Nareszcie możemy się spotykać częściej, choćby wirtualnie.

We wrześniu, w Górkach Zachodnich, Janusz Walczak prowadził klubowy kurs na sternika jachtowego gdzie 4 osobom z pięciu  zdających udało się zdobyć patent żeglarski. Manewrówka i egzamin odbywały się na jachcie s/y "Daisy".

Na przełomie września i października odbył się tradycyjny, klubowy rejs po wodach Chorwacji/patrz galeriia/ Popłynęło 6 jachtów i to na dwa tygodnie z wymianą załóg w Dubrowniku. W rejsie wzięło udział prawie 100 uczestników. Mimo wyjątkowego braku ciepła w czasie rejsu, atmosfera była bardzo gorąca. Rejsy w Chorwacji stały sie naszymi sztandarowymi imprezami. W tym sezonie mieliśmy przygotowane koszulki rejsowe z logo klubu w pięknym, modrym kolorze. Mamy też już czapeczki z wyhaftowanym logo klubu, które staną się, jestem przekonany, kultowym nakryciem głowy każdego członka Cirrusa i nie tylko.W planach jest wykonanie proporca klubowego/patrz-forum klubowe/.

W tym roku, po raz pierwszy od reaktywacji klubu, przyznaliśmy dofinansowania do imprez klubowych dla najaktywniejszych członków klubu, przyznane przez Odział PTTK Pruszków. Zgodnie z uchwałą Zarządu klubu otrzymali je: Janusz Walczak, Mirek Gałka, Wojciech Kowalewski, Marek Belniak, Andrzej Radkiewicz i Marcin Kloss.

Z przyjemnością należy zauważyć, że Klub nasz wzbogacił się tego roku o dwóch kapitanów jachtowych w osobach Mariusza Chmielewskiego i Adasia Trojanowskiego. Tylko pogratulować. Powiększył nam się skład "Komisji Kapitanów" powołanej na Walnym Zgromadzeniu Sprawozdawczo-Wyborczym Klubu, które odbyło się w kwietniu. Wybrano nowy zarząd w składzie; Mirek Gałka - prezes, Wojciech Kowalewski - skarbnik, Monika Walczak - sekretarz.

Na koniec należy wspomnieć o comiesięcznych spotkaniach klubowych, spotkaniu po rejsie w Chorwacji-bardzo udana impreza, i Wigili Klubowej, która zgromadziła prawie 30 członków i ich znajomych.

 

 

Pruszkowski Klub Wodniaków PTTK "Cirrus"
05-800 Pruszków
ul. Bolesława Prusa 3
mail: klub@cirrus.org.pl